KL Hop-on hop-off

Opowiem jeszcze o busie dla turystów oraz o pewnej atrakcji kończącej dzień, która sprawiła, że zasnęłam jak bociek i nie poczyniłam żadnego wpisu za co przepraszam, ale jak wam opowiem co to było to sami zrozumiecie …. ale to w następnym wpisie bo właśnie zaczął się nowy dzień i lecę dalej zwiedzać.

streetfood

Wyobrażam sobie, że mieszkańcy Kuala Lumpur w ogóle nie jadają w domu. Na każdym kroku spotyka się całe garkuchnie na wózkach, stoliki z przygotowanymi lub robionymi na bieżąco potrawami. Zaczęłam od śniadania w blaszanej budzie z plastikowymi stolikami w środku klimat, jak u nas w komunie. Szefowa siedzi przy jednym i przegląda poranną prasę.  W […]

Malezja 23.02.2016 – 29.02.2015

Właśnie rozpoczęła się moja 1sza samotna podróż w tak odległe miejsce. Kuala Lumpur przywitało mnie dużym, komfortowym lotniskiem ( pojawił się mały problem ze znalezieniem bagażu ponieważ trzeba po niego dojechać wewnętrzną kolejką, o czym wcześniej nie wiedziałam, a mój polenglish w połączeniu z angielskim – malezyjskim nie daje jasnych odpowiedzi na dręczące mnie pytania […]